Piękni kulturalni!
Jest nas już:
600
Sprawozdanie ze spotkania z cyklu Kod Mistrzów z udziałem Stanisława Janickiego

Cykl spotkań z Autorytetami intelektualnym i artystycznymi pt. KOD MISTRZÓW rozpoczęliśmy w 2015 roku od spotkania z legendą starego kina – historykiem, krytykiem filmowym, scenarzystą i dziennikarzem, Stanisławem Janickim, którego gościliśmy 13 stycznia w Teatrze Groteska.



Mistrz opowiadał zgromadzonym widzom o początkach swojej przygody z kinem. Najpierw w ogóle nie interesowała go telewizja, choć, jak sam przyznał, jeden raz oglądał transmisję z wypiekami na twarzy – było to lądowanie człowieka na księżycu. Stanisław Janicki zaznaczał, że w jego opinii telewizja powinna być właśnie takim medium, za pośrednictwem którego człowiek może zetknąć się z czymś nieoczywistym i niezwykłym, jak chociażby lot na księżyc.





Janicki z czasem odnalazł się w telewizji, realizując swój autorski program, poświęcony starym filmom. Musiał jednak ciągle uczyć się historii kina, zapamiętywać twarze najwybitniejszych aktorów i przede wszystkim – oglądać mnóstwo filmów, by możliwie najlepiej poznać ich treść i ukryte sensy. Był również pierwszym w Polsce dziennikarzem, który miał własny, prywatny magnetofon, służący do nagrywania wywiadów. Choć urządzenie ważyło około 20 kilogramów, a sam Janicki miał często problemy z dostępem do taśm, zawsze zabierał sprzęt ze sobą.



Spotkanie ze Stanisławem Janickim nie mogłoby odbyć się bez pytań o jego dorobek literacki. Jak sam twierdzi, nie przepada za pisaniem obszernych, kilkusetstronicowych książek, a zdecydowanie bardziej woli tworzyć lekkie felietony. Nietypową dla niego książką, nie traktująca ani o kinie polskim, ani o amerykańskim jest jego dzieło pt. „Historia kina japońskiego”. Fascynacja Krajem Kwitnącej Wiśni wynikała z miłości, jednak była zupełnie przypadkowa. Pozwoliła jednakże na zapoznanie się dziennikarza z całkowicie odmienną stylistyką filmową, co bez wątpienia miało znaczny wpływ na rozbudzenie wrażliwości Janickiego i umożliwienie mu konfrontowania dorobku kinematografii zachodniej z całkowicie odmienną, orientalną i egzotyczną kinematografią japońską.





Polskie kino w niemożliwy do racjonalnego wytłumaczenia sposób coraz bardziej wciągało Stanisława Janickiego. Zawsze inspirowały go stare filmy, nie tylko zresztą polskie, z których mógł się dowiedzieć, jak ludzie żyli w latach 20. czy 30., jak się ubierali, jak czesali… Jednak wielkim wydarzeniem w jego życiu był również etap zainteresowania kinem amerykańskim. Mistrz opowiedział nam wiele barwnych i zabawnych anegdot, między innymi o przygotowaniach do pisania książki o Aleksandrze Fordzie, który podczas pierwszego wywiadu nie udzielił odpowiedzi na żadne z pytań Janickiego.



Ciekawe, niezwykle inspirujące spotkanie ze Stanisławem Janickim zakończyło się gromkimi brawami i serdecznymi podziękowaniami, zaś wszyscy widzowie opuścili Groteskę późnym wieczorem w doskonałych nastrojach. Oczekującym na kolejne spotkania z cyklu KOD MISTRZÓW zdradzamy, iż gościem najbliższego z nich będzie Bronisław Cieślak – aktor i prezenter telewizyjny, którego gościć będziemy 10 lutego o godz. 18:00. Zapraszamy!