Piękni kulturalni!
Jest nas już:
600
Dzień Pięknego Kulturalnego

Piękny Kulturalny to człowiek, który nie godzi się na formę i treść kultury kreowanej przez mass media. To ktoś, kto dostrzega potrzebę odbudowania kulturalnego potencjału naszego kraju i chętnie zaangażuje się w skuteczne działania prokulturowe. To każda Pani od języka polskiego, która wyrusza z nami na poszukiwanie wartościowych, inspirujących książek. To ciekawy świata i zmęczony językiem celebrytów Adam z klasy III c. To Ania, z którą chodzimy na angielski, szukająca autorytetu by móc garściami czerpać z jego mądrości. Tak naprawdę to ja, to Ty.

Wspólnie z naszym Partnerem, SzkolnąStroną.pl dzisiejszy dzień ustanowiliśmy na znak współpracy, która ma pobudzić Was do zrywu kulturalnego i przywrócić tradycyjnie rozumianej kulturze i związanemu z nią systemowi wartości właściwą pozycję w świadomości społecznej.

Chcemy w tę - być może trudną, ale nie niemożliwą - misję zaangażować jak najwięcej osób. Pokażmy, że ludzi kulturalnych jest więcej niż nam się wydaje, niech wszyscy usłyszą nasz głos.

 

Jeśli jeszcze nie przyłączyliście się do akcji, wypełnijcie formularz:

SPIS POWSZECHNY LUDZI KULTURALNYCH

 

To pierwsza cegiełka, którą wspólnie z Teatrem Groteska i Szkolnastrona.pl dołożycie do misji nadania kulturze właściwej wartości!

KOD MISTRZÓW z Janem Peszkiem

 

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Kod Mistrzów, którego gościem będzie Jan Peszek.

Spotkanie odbędzie się 7 kwietnia o godz. 18:00 w Teatrze Groteska. Wstęp wolny.

Zapraszamy!

Relacja ze spotkania z Januszem Majewskim

W ramach cyklicznych spotkań „Kod Mistrzów” w ubiegły wtorek, 3 marca gościliśmy w Grotesce Janusza Majewskiego. Mogący pochwalić się ogromnym dorobkiem reżyser i pisarz odsłonił przez zgromadzoną publicznością nie tylko sekrety swojej kariery, ale również z nostalgią wspominał o czasach dzieciństwa i młodości spędzonych w „mitycznej” Galicji.

Swoją artystyczną drogę Janusz Majewski rozpoczął w Krakowie – mieście fascynującym, tętniącym kulturą. To tutaj po raz pierwszy zetknął się z zagraniczna prasą, taką jak słynny „Life”, „Times” czy „Man Only”. Obecny w tych magazynach anglosaski humor w pewien sposób wychował i ukształtował Mistrza, wpływając także na jego późniejszą twórczość. Majewski przyznał również, iż mimo oczywistego okrucieństwa, wojna stanowiła dla niego okres budujący i niemal pozytywny, gdyż nie mając możliwości wychodzenia z domu zaczął sięgać po książki z biblioteki swojej matki – dzieła poważne i być może – czytane nieco przedwcześnie przez nastoletniego Janusza.

Nie tylko jednak literatura wpłynęła na ukształtowanie natury Mistrza. Nie bez znaczenia była także wędrówka ze Lwowa do Krakowa i związane z tym wykorzenienie. Mimo wszystko jednak to właśnie literatura, z którą do dziś czuje się mocno związany, zawsze obecna była w twórczości Majewskiego. Niezwykle istotną inspirację stanowiły dla niego zwłaszcza dzieła z lat 30., zatem nie bez powodu Majewski uważa ten okres za czas szczęśliwości i beztroski, choć związany oczywiście z wygnaniem ze Lwowa. Wydarzenie to obudziło w przyszłym reżyserze poczucie straty, przejawiające się w rozpamiętywaniu historii i tęsknotą za legendą Galicji.

W latach 40., po zdaniu matury Majewski rozpoczął studia na politechnice. Wybrana przez niego architektura uświadomiła mu, iż ta dziedzina zawsze musiała odpowiadać potrzebom ludzi, zaś obecna w niej logika, przejawiająca się w doskonałej kompozycji może być potraktowana jak każde inne dzieło sztuki. Kolejnym etapem w życiu Mistrza było zainteresowanie reżyserią, jednakże nie z pobudek egoistycznych czy potrzeby władzy, jak często zdarza się to w przypadku wielkich twórców. Zamiast dominowania nad całokształtem filmu i rządzenia ekipą filmową, Majewski zawsze wolał przyjmować inną taktykę. Na planie starał się wprowadzać przyjazną i serdeczną atmosferę, doceniając każdego, kto wnosił coś ważnego do wspólnie kreowanej produkcji.

 Inspiracje wyniesione z młodzieńczych lektur i zainteresowanie Galicją znalazło swój wyraz w upodobaniu Majewskiego do filmów kreacyjnych. Nigdy szczególnie nie pociągało go pokazywanie rzeczywistości, lecz kreowanie światów nieistniejących, nawet niemożliwych do zaistnienia. Poszukiwanie co raz to nowych inspiracji pozwala w opinii Mistrza na wykreowanie dzieła uniwersalnego, dotyczącego człowieka w każdym aspekcie jego funkcjonowania.

Pełne barwnych opowieści i osobistych wspomnień spotkanie z Januszem Majewskim przeniosło nas w inny, magiczny świat, w którym silnie czuć było ducha dawnej, legendarnej Galicji. Przeniosło nas w świat marzeń, inspiracji i wrażeń, jakich zapewne nigdy już nie doświadczymy, jednak możemy choć trochę z nim obcować właśnie dzięki spotkaniom z wielkimi Mistrzami.

KOD MISTRZÓW z Januszem Majewskim

 

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Kod Mistrzów, którego gościem będzie Janusz Majewski.

Spotkanie odbędzie się 3 marca o godz. 18:00 w Teatrze Groteska. Wstęp wolny.

Zapraszamy!

Relacja ze spotkania z Bronisławem Cieślakiem

 

10 lutego gościem cyklu „KOD MISTRZÓW”, organizowanego w ramach Kontrrewolucji Kulturalnej był Bronisław Cieślak – dziennikarz radiowy i telewizyjny, aktor i polityk. Szerokiej publiczności znany przede wszystkim jako porucznik Borewicz z popularnego serialu „07 zgłoś się”.

Mistrz opowiadał licznie zgromadzonej publiczności o początkach swojej kariery. W czasach młodzieńczych, gdy mieszkał na Kazimierzu, jak sam mówił, żył w klubach, których w tym czasie w Krakowie funkcjonowało całe mnóstwo. Nie były to jednak kluby fermentujące wyłącznie od picia czy tańczenia, ale od „gadania”, stanowiły więc zarówno centra rozrywki, ale i kultury, działając jako miejsca wymiany poglądów. Talent aktorski młodego Cieślaka jako pierwszy dostrzegł ksiądz, stąd też debiut sceniczny przyszłego Borewicza w roli… świętego.

Podczas spotkania z Bronisławem Cieślakiem nie zabrakło również pytań o jego ulubioną literaturę. Mistrz wyznał, iż w okresie młodzieńczym nie był co prawda fanem Sienkiewicza, jednak czytał bardzo wiele. Wśród najważniejszych dla niego autorów wymienił między innymi Remarque’a, Hemingway’a i Márquez’a, których dzieła pochłaniał jedne po drugich. Mówiąc o latach spędzonych na krakowskim Kazimierzu w okresie PRLu Cieślak przyznał, że Polska wcale nie była tak hermetycznie zamknięta na zagraniczne wpływy jak widzimy to dziś. W kinach wyświetlano świetne filmy, takie jak choćby westerny czy kultowe dzieła Kurosawy, a ponadto powstawały przy nich dyskusyjne kluby filmowe. Oprócz kina do PRLowskiej Polski przenikała także dobra, światowa literatura, w której zaczytywał się Cieślak.

Kariera Bronisława Cieślaka nie kształtowała się w sposób jednorodny. Najpierw pracował jako dziennikarz radiowy, następnie jako prezenter telewizyjny, aż w końcu udał się na plan serialu. W jego życiorysie nie można również pominąć kariery politycznej, zatem nie bez powodu Mistrza zapytano o to, która z tych „życiowych ról” jest mu najbliższa. Jak sam przyznał, Cieślak nie czuje się Mistrzem w żadnej konkretnej dyscyplinie, gdyż bardziej kieruje się zasadą: „wiedzieć coś o wszystkim” niż „wszystko o czymś”. Jego wszystkie życiowe role i dokonania tworzą więc całościowo jego samego.

Spośród licznych anegdot przytoczonych przez Bronisława Cieślaka oraz jego osobistych refleksji warto wspomnieć w szczególności o jednej, która wydaje się doskonałym podsumowaniem wtorkowego spotkania. Jak stwierdził Mistrz, kiedy żyjemy w taki sposób, iż wydaje nam się, że to  niewiarygodna lub absurdalna bajka, z czasem zaczynamy się nudzić, popadamy w rutynę i w efekcie tęsknimy za prawdą. Z drugiej jednak strony, jeśli jednak żyjemy z dnia na dzień, w przyziemnej ale ustęsknionej prawdzie, w końcu zaczniemy tęsknić za bajkami…

Kod Mistrzów z Bronisławem Cieślakiem

 

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Kod Mistrzów, którego gościem będzie Bronisław Cieślak - aktor, prezenter telewizyjny, gwiazda serialu "07 zgłoś się".

Spotkanie odbędzie się 10 lutego o godz. 18:00 w Teatrze Groteska. Wstęp wolny.

Zapraszamy!

 

 

Sprawozdanie ze spotkania z cyklu Kod Mistrzów z udziałem Stanisława Janickiego

Cykl spotkań z Autorytetami intelektualnym i artystycznymi pt. KOD MISTRZÓW rozpoczęliśmy w 2015 roku od spotkania z legendą starego kina – historykiem, krytykiem filmowym, scenarzystą i dziennikarzem, Stanisławem Janickim, którego gościliśmy 13 stycznia w Teatrze Groteska.

Mistrz opowiadał zgromadzonym widzom o początkach swojej przygody z kinem. Najpierw w ogóle nie interesowała go telewizja, choć, jak sam przyznał, jeden raz oglądał transmisję z wypiekami na twarzy – było to lądowanie człowieka na księżycu. Stanisław Janicki zaznaczał, że w jego opinii telewizja powinna być właśnie takim medium, za pośrednictwem którego człowiek może zetknąć się z czymś nieoczywistym i niezwykłym, jak chociażby lot na księżyc.

Janicki z czasem odnalazł się w telewizji, realizując swój autorski program, poświęcony starym filmom. Musiał jednak ciągle uczyć się historii kina, zapamiętywać twarze najwybitniejszych aktorów i przede wszystkim – oglądać mnóstwo filmów, by możliwie najlepiej poznać ich treść i ukryte sensy. Był również pierwszym w Polsce dziennikarzem, który miał własny, prywatny magnetofon, służący do nagrywania wywiadów. Choć urządzenie ważyło około 20 kilogramów, a sam Janicki miał często problemy z dostępem do taśm, zawsze zabierał sprzęt ze sobą.

Spotkanie ze Stanisławem Janickim nie mogłoby odbyć się bez pytań o jego dorobek literacki. Jak sam twierdzi, nie przepada za pisaniem obszernych, kilkusetstronicowych książek, a zdecydowanie bardziej woli tworzyć lekkie felietony. Nietypową dla niego książką, nie traktująca ani o kinie polskim, ani o amerykańskim jest jego dzieło pt. „Historia kina japońskiego”. Fascynacja Krajem Kwitnącej Wiśni wynikała z miłości, jednak była zupełnie przypadkowa. Pozwoliła jednakże na zapoznanie się dziennikarza z całkowicie odmienną stylistyką filmową, co bez wątpienia miało znaczny wpływ na rozbudzenie wrażliwości Janickiego i umożliwienie mu konfrontowania dorobku kinematografii zachodniej z całkowicie odmienną, orientalną i egzotyczną kinematografią japońską.

Polskie kino w niemożliwy do racjonalnego wytłumaczenia sposób coraz bardziej wciągało Stanisława Janickiego. Zawsze inspirowały go stare filmy, nie tylko zresztą polskie, z których mógł się dowiedzieć, jak ludzie żyli w latach 20. czy 30., jak się ubierali, jak czesali… Jednak wielkim wydarzeniem w jego życiu był również etap zainteresowania kinem amerykańskim. Mistrz opowiedział nam wiele barwnych i zabawnych anegdot, między innymi o przygotowaniach do pisania książki o Aleksandrze Fordzie, który podczas pierwszego wywiadu nie udzielił odpowiedzi na żadne z pytań Janickiego.

Ciekawe, niezwykle inspirujące spotkanie ze Stanisławem Janickim zakończyło się gromkimi brawami i serdecznymi podziękowaniami, zaś wszyscy widzowie opuścili Groteskę późnym wieczorem w doskonałych nastrojach. Oczekującym na kolejne spotkania z cyklu KOD MISTRZÓW zdradzamy, iż gościem najbliższego z nich będzie Bronisław Cieślak – aktor i prezenter telewizyjny, którego gościć będziemy 10 lutego o godz. 18:00. Zapraszamy! 

Kod Mistrzów ze Stanisławem Janickim

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkania z cyklu Kod Mistrzów.

Pierwsze, inauguracyjne spotkanie w 2015 roku odbędzie się z udziałem Stanisława Janickiego.
Zapraszamy 13 stycznia o godz. 18:00 do Teatru Groteska!